16 Dni Akcji przeciw przemocy

25 listopada jak co roku zaczynamy kolejną światową kampanię 16 Dni przeciw przemocy wobec kobiet. Trwający od IV Światowej Konferencji ONZ w sprawach Kobiet w Pekinie proces emancypacji i uwłasnowolnienia kobiet na świecie doprowadził do podniesienia statusu kobiet i większej dbałości o realizację równości płci. Przyjęte zmiany w prawie i praktyce, w tym ratyfikowana niedawno przez Polskę Konwencja Rady Europy w sprawie zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy w rodzinie zmieniały rzeczywistość. Dawały nadzieję na to, że bezpieczeństwo i rozwój połowy ludzkości uzyskał nareszcie priorytet.
A jednak ten niepowstrzymany, jak się wydawało proces napotkał widoczny i silny opór. Patriarchat się nie poddał i nie wycofał. Seksistowskie wyczyny i wypowiedzi Donalda Trumpa nie przeszkodziły mu w zostaniu prezydentem USA. Szalejący fanatyzm religijny odbiera kobietom wolność, godność i podstawowe prawa. Nagroda Nobla dla Malali Yousafzai zwróciła uwagę na dramat muzułmańskich dziewcząt, ale nadal wiele z nich pozbawiona jest dostępu do nauki i cierpi w poddaństwie. Dziewczęta w Turcji miały stać się ofiarami usankcjonowanej przez państwo „legalnej z mocy prawa” przemocy seksualnej. Zbiorowe gwałty na kobietach w Indiach nadal są zmorą ich życia. Trwa – i przynosi zyski zbrodniarzom – handel kobietami na całym świecie, uprowadzanymi do porno i seks biznesu. Kobiety są poniżane i wyzyskiwane w miejscu pracy i w rodzinie. „Szklany sufit” i „lepka podłoga” nawet tam, gdzie równość płci jest obowiązującym prawem pozbawiają kobiety możliwości realizacji aspiracji i dążeń w polityce, biznesie, kulturze.
Polska pod rządami PiS wycofała się z jakichkolwiek działań na rzecz wzmacniania i poszerzania ochrony praw kobiet. Polityczna „dobra zmiana” gwałci na co dzień naszą wolność i nasze prawa. Codziennie likwiduje i tak niewystarczającą ochronę przed przemocą. Służą temu i wprowadzane przez administrację rządową sankcje pozbawiające finansowania ośrodki pomocy dla kobiet ofiar przemocy i wspierane przez władze próby pozbawienia Polek resztek praw reprodukcyjnych. Ratyfikowana przez Polskę w poprzedniej kadencji antyprzemocowa Konwencja RE nie jest realizowana. Nie uruchomiono nawet telefonu dla kobiet, ofiar przemocy. Tłumaczenia ministra sprawiedliwości, że państwo nie finansuje działań pomocowych adresowanych wyłącznie do kobiet, ofiar przemocy jest naigrywaniem się z postanowień prawa międzynarodowego, które właśnie takiego postępowania wymaga.
Ale my się nie poddamy. Solidaryzujemy się z kobietami i mężczyznami walczącymi o prawa kobiet na całym świecie. Pamiętając o każdej cierpiącej z powodu przemocy kobiecie, wspierając się wzajemnie i protestując przeciw łamaniu naszych praw, wierne zasadzie „jedna za wszystkie – wszystkie za jedną” wytrwamy, zwyciężymy i zbudujemy lepsze jutro dla nas, naszych dzieci i wnuków. Wbrew podłości, miernocie i małości. Patriarchat skona! W nas – kobietach świata – jest siła, mądrość i nadzieja.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *